Piotr Zbierski - Push the Sky Away

Piotr Zbierski jeden z najciekawszych polskich fotografów młodego pokolenia doczekał się pierwszej publikacji swoich prac w formie książki. Książka i wystawa o tym samym tytule “Push the Sky Away” to tryptyk, który powstawał przez 9 lat.

Tryptyk, który powstawał przez 9 lat, został wydany w trzech językach, przez trzy wydawnictwa, każde z wydań ma też swoją okładkę. Album, który podsumowuje twórczość Piotra Zbierskiego został w specyficzny sposób podzielony — oczywiście na trzy części. Czarne “rękawy” w wyraźny sposób oddzielają od siebie kolejne cykle. Te wewnętrzne okładki zawierają także tekst od artysty, który opowiada o swoich projektach. Takie działanie projektantów książki — Bartłomieja Talagi i Piotra Zbierskiego — sprawia, że trafia do nas album, któremu musimy poświęcić uwagę. Nie przejrzymy go na przysłowiowym kolanie. “Push the Sky Away” wymusza na nas, jako odbiorcach, zatrzymanie się, zwolnienie. Każde odsłonięcie czarnego rękawa otwiera przed nami inny projekt, musimy w pewnym sensie zerwać pieczęć po to, aby wejść do świata Piotra Zbierskiego.

Świata wyjątkowego, pełnego niedopowiedzeń, a jednocześnie wydaje nam się, że go dobrze znamy, tak, jakby Zbierski swoimi fotografiami dotykał uniwersalnych emocji i sytuacji. Z drugiej strony konieczność każdorazowego otwarcia kolejnego projektu sprawia, że nie mamy do czynienia z jedną ciągłą narracją, tylko ze swego rodzaju monografią, która wyraźnie zaznacza okresy w twórczości Piotra Zbierskiego. Dodatkowe oddzielnie od siebie projektów nastąpiło poprzez umieszczenie pomiędzy nimi notatników autora wypełnionych zdjęciami, zapiskami, rysunkami, skrawkami papieru, plamami kawy i wykresami. O tych wkładkach Zbierski mówi, że są to “archiwa materiałów gromadzonych, notowanych, dokumentowanych przez okres pracy nad tymi cyklami. To nie są tylko notatki, ale często też dokumentacje pomysłów roboczych czy niedokończonych instalacji lub obiektów. Tak, jest to mapa — natomiast nie mind mapa, tylko przemyślenia na temat np. wymiarów, pochodzenia alfabetów, generalnie struktury, która jest badana w Stones Were Lost from the Base.”

Ta skomplikowana w swojej konstrukcji książka jest połączona z wystawą. W warszawskiej Leica 6×7 Gallery Warszawa Józef Robakowski oraz Piotr Zbierski stworzyli interesującą i osobną narrację, która współpracuje z książką. Wystawa jest jednak w zupełnie innej skali. To przeskalowanie na początku przytłacza widza. Jest atakowany przez kolejne obrazy. W stosunkowo niewielkiej przestrzeni galerii Zbierski umieścił kilkadziesiąt fotografii i kilkanaście obiektów — skrzynek, które ujawniają swoją zawartość dopiero po zajrzeniu w wyznaczonych miejscach. Obiektem stały się też polaroidy, które zawisły w przestrzeni. Zdjęcie otoczone szkłem możemy dokładnie obejrzeć z przodu i z tyłu. Mimo tego pierwszego zderzenia, po chwili, wystawa zaczyna pracować jak książka. Zdjęcia łączą się ze sobą, wchodzimy w rytm, który składa się w jedną obszerną narrację, która prowadzi nas przez ostatnie 9 lat twórczości Piotra Zbierskiego.

Wystawa to zupełnie inne medium od książki, i zupełnie naturalnie przybiera różne formy. Z drugiej strony pewnie gdyby Push The Sky Away wyszło pół roku wcześniej lub pół roku później wyglądałoby trochę inaczej. Żaden z moich cykli nigdy nie był ułożony raz na zawsze w stateczny sposób na zasadzie - "to jest to 10 zdjęć" i nazywa się "tak i tak".

Piotr Zbierski

“Push the Sky Away” to wyjątkowo okazja, żeby skonfrontować ze sobą publikację książkową z wystawą i zobaczyć, jak artysta pracuje nad kolejnymi odsłonami swoich projektów, zwłaszcza że wystawa będzie podróżowała po Polsce.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Inspiracje:

Mert Alas i Marcus Piggott sportretowali zdobywców Złotych Globów na dostojnych czarno-białych zdjęciach Olimpijscy pływacy sfotografowani przez zautomatyzowane podwodne lustrzanki "Shooting Macro" to prawdziwy popis kreatywności. Film robi wrażenie! Kodak Aerochrome: Wojna, LSD i fotografia dokumentalna Fotografował tych samych ludzi na tej samej ulicy przez 9 lat Kevin Serna odbył podróż sentymentalną w poszukiwaniu tożsamości swojego ojca Międzynarodowa Stacja Kosmiczna i ”photobombing” zaćmienia Słońca Najepsze zdjęcia National Geographic w 2008 roku Marina Amaral ożywia stare fotografie. Na jej pracach czarno-biały świat wygląda, jak z bajki Dolina Pięciu Stawów Polskich to jedno z najpiękniejszych miejsc w Tatrach Zobacz piękno galaktyki - nocne niebo na genialnych timelapsach Halloweenowa męska sesja buduarowa okazała się świetnym prezentem dla żony

Popularne w tym tygodniu:

Zrobił jej zdjęcia, gdy karmiła piersią. Oburzona kobieta zbiera teraz podpisy Kosmiczna gigapanorama Drogi Mlecznej to zasługa Polaka Piękno i niebezpieczeństwo. Koło tych kadrów nie da się przejść obojętnie Jak wyglądało zaćmienie Słońca z kosmosu? Widać to na zachwycającym filmie Dziwne fale z gałęzi sfotografowane w niemieckim lesie. Skąd się tam wzięły? Gdy usłyszysz ten dźwięk, lepiej uciekaj. Oto, jak brzmi gorejąca lawa Genialne zdjęcie zaćmienia Słońca. Fotograf zrobił je dokładnie tak, jak zaplanował Orki pokazały piękne zachowanie. Udało się uchwycić je z drona Tajemnicza kolekcja w Grodzisku Mazowieckim. Dzisiaj niszczeje zapomniana przez świat Spektakularne zdjęcia podróżnicze. Każde wygląda jak doskonała pocztówka Zaćmienie Słońca jakiego nie widziałeś. Ten film powstał z 50 000 zdjęć! Zaćmienie Słońca na poetyckim zdjęciu. Można patrzeć na nie godzinami